Czy dobry masaż powinien boleć?

Nie. Ból nie jest miarą jakości masażu.

Mocniejszy masaż może być intensywny. Możemy czuć wyraźny ucisk, rozciąganie tkanek czy pracę w miejscu szczególnie wrażliwym. Czasem balansujemy nawet gdzieś na granicy komfortu. Ale przekonanie, że masaż musi boleć, żeby „zadziałał”, jest bardzo kiepskim drogowskazem.

Wyobraź sobie, że masażysta trafia na miejsce wrażliwe. Może zwiększać nacisk tak długo, aż zaciśniesz zęby i napniesz całe ciało. Może też zwolnić, zmienić kierunek, powierzchnię dłoni albo siłę nacisku i sprawdzić, jak reagujesz.

Zadaniem masażysty jest obserwować Ciebie i dostosowywać intensywność pracy do Twoich potrzeb. Jeśli chcemy pracować intensywniej, często warto dochodzić do większego nacisku stopniowo, obserwując reakcję ciała i dbając o komfort zabiegu.

Mocniej nie zawsze znaczy lepiej.

Co więcej, cel masażu również ma znaczenie i właśnie od tego powinniśmy zacząć – w jakim celu masujemy. Inaczej będziemy pracować z osobą, która przyszła odpocząć po trudnym tygodniu, inaczej z turystą po całym dniu w górach, a jeszcze inaczej z kimś przygotowującym się do wysiłku. Nie istnieje jedna właściwa intensywność dla wszystkich. Dlatego pierwsze minuty masażu to często zaznajomienie się z ciałem i jego wrażliwością.

Pamiętajmy też, że masaż to obustronna komunikacja. Masażysta nie jest jasnowidzem. Może
obserwować napięcie ciała, oddech czy reakcję na dotyk, ale nie wie dokładnie co czujesz. Jeśli więc masz spostrzeżenia, powiedz mu o tym.

Dobry masaż to zawsze obustronna współpraca.

Z naszej praktyki

Kiedyś podczas zajęć koleżanka chciała pokazać mi punkt spustowy, którego nauczyła się szukać na praktykach. Znalazła miejsce, docisnęła i… niemal podskoczyłem z bólu.

Czy znalazła wrażliwy punkt? Zdecydowanie. Ale czy właśnie o taki efekt nam chodziło?

Przy intensywniejszej pracy często warto najpierw przygotować człowieka na mocniejszy bodziec. Zacząć spokojniej, zwiększać nacisk stopniowo i obserwować reakcję. Z mojej praktyki jest to szczególnie ważne choćby przy masażu antycellulitowym, który jest masażem mocnym. Jeżeli gość nagle napina całe ciało, wstrzymuje oddech albo odsuwa się od naszej ręki, właśnie otrzymaliśmy bardzo
ważną informację.

Dobry masaż to nie konkurs wytrzymałości. Intensywność jest narzędziem,  a nie celem. Dlatego ‘głębiej i mocniej’ nie zawsze oznacza, że powinniśmy robić to od razu.

Mariusz Szczecina
O autorze

Mariusz Szczecina

Twórca Layli i Magazynu Layla. Uczę się zawodu technika masażysty, regularnie rozwijam swój warsztat poprzez praktykę, szkolenia i pracę z różnymi technikami masażu. W tekstach Layli próbuję przekładać wiedzę, badania i doświadczenia z gabinetu na prosty i praktyczny język.

Poznaj mnie i zobacz, skąd biorę wiedzę →

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *